Opłaty reprograficzne – co jest grane?

22/07/2014

Zarówno na poziomie europejskim, jak i w Polsce nie jest zbyt głośno o jednej z najbardziej absurdalnych opłat, jakie można sobie wyobrazić. Działania władz jednak są jak najbardziej poważne i wszystko wskazuje na to, że słynny „podatek od piractwa“ już niedługo zostanie dopisany do cen naszych tabletów i smartfonów.

Jednym zdaniem: władze traktują nas, jak potencjalnych złodziei. Na żądanie organizacji zarządzających prawami autorskimi, Ministerstwo Kultury rozważa opodatkowanie urządzeń elektronicznych „na zapas“. Co to znaczy? Państwowi urzędnicy są zdania, że wszystkie narzędzia elektroniczne posiadające twardy dysk lub kartę pamięci służą do piracenia kultury – z tego powodu ich ceny sklepowe powinny być podniesione o kwotę, która ma zrekompensować twórcom niedogodności piractwa.

W tym tygodniu polskie media obiegła informacja o tym, że Ministerstwo Kultury postanowiło rozważyć wprowadzenie takich opłat, które mogą sięgać nawet 5% wartości kupowanego produktu. Naciski na takie rozwiązanie sprawy pojawiają się również na poziomie europejskim. Więcej informacji w tym tygodniu na stronie prawodlaludzi.pl.

Wróć

Jak możesz pomóc?

Facebook