Pomaska o wniosku do TSUE: „Wybiórcze ograniczenia mają negatywne skutki gospodarcze“

13/05/2014

Polski rząd twardo stanął w obronie polskich interesów gospodarczych. Dyrektywa tytoniowa, przy której polscy politycy zachowywali się jak przy tykającej bombie, w końcu znalazła godnego sobie przeciwnika. Ministerstwo Gospodarki postanowiło przygotować skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarzucającą zapisom dyrektywy nieproporcjonalność i łamanie praw podstawowych obywateli UE.

Jak donosi Puls Biznesu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza, że trwają pracę nad skargą do Trybunału. Polski rząd postara się przekonać unijny trybunał, że dyrektywa bazuje na złej podstawie prawnej oraz w rażący sposób narusza zasady działania rynku wewnętrznego. Decyzja ta wymaga zgody całego rządu, a czas na jej podjęcie upływa 23 lipca.

Nie będziemy przypominać wszystkich naszych zarzutów przeciw dyrektywie tytoniowej oraz historii tego kuriozalnego aktu prawnego. Oddamy za to głos przewodniczącej sejmowej Komisji ds. UE, Agnieszce Pomaskiej, która specjalnie dla kampanii Prawo dla ludzi komentuje tę decyzję następująco: - Polska od początku była sceptyczna wobec zapisów ograniczających wybiórczo produkcję papierosów. Takie działania mają negatywne skutki gospodarcze. Polska popiera walkę z nikotynizmem, ale nie może być ona prowadzona wybiórczo, stąd naturalną konsekwencją jest wniosek do Trybunału. Na pytanie o to, dlaczego frakcja Europejskiej Partii Ludowej, której członkami są eurodeputowani Platformy Obywatelskiej, głosowała za dyrektywą, odpowiada: - Nie znam rozkładu głosów w Parlamencie Europejskim. Natomiast Komisja ds. UE, której przewodniczę, opowiedziała się przeciwko takim rozwiązaniom.

Kolejny rok działalności Prawa dla ludzi nie mógł zacząć się lepiej. Teraz tylko trzymamy kciuki, aby rząd wszedł na drogę sporu sądowego i pokazał, jak zwalczać nierozsądne unijne prawo.

Wróć

Jak możesz pomóc?

Facebook