Prawo dla ludzi świętuje

12/05/2014

Minął już rok odkąd działamy na rzecz wolności wyboru w ramach kampanii Prawo dla ludzi. Naszą pierwszą rocznicę świętowaliśmy na Paradzie Schumanna, organizowanej przez Fundację im. Roberta Schumanna.

10 maja, z okazji Dnia Europy, ulicami Warszawy przeszła Parada Schumanna. Marsz znany jest ze swojego dość bezrefleksyjnego podejścia do kwestii europejskich – uczestnicy skupiają się na czystej radości plynącej z członkostwa Polski w UE i zapominają o tym, że nie wszystkie akty prawne tworzone w Brukseli zasługują na miano rozsądnych. Z okazji roku naszej działalności, postanowiliśmy dołączyć do parady, aby przypomnieć o tym, co w zeszłym roku nie do końca się udało – dyrektywie tytoniowej, próbach blokowania polskich wędzonek czy rozpoczynającej się właśnie próbie wzmocnienia opłat na puste nośniki, które mają wynagradzać artystom potencjalne piractwo.

W trakcie pochodu apelowaliśmy o więcej refleksji w UE – pod tym hasłem skrywa się cała filozofia naszej działalności. Droga Unio, parady z największym rozmachem nie pomogą, gdy obywatele szczerze nie zgadzają się z decyzjami, które zapadają w ławach Parlamentu Europejskiego. Wybory do tego organu cieszą się tak niską popularnością, gdyż zaufanie do tworzonego przez niego prawa ciągle spada. Szczególnie dziś, gdy wzrasta poziom nastrojów antyeuropejskich, a konsolidacja wewnątrz UE wydaje się jedyną receptą na radzenie sobie z problemami na wschodzie, niezbędne jest, aby autorytet decyzji podejmowanych na poziomie europejskim był niewzruszalny.

Przemarsz był też dla nas okazją do świętowania rocznicy naszej działalności. Wspominaliśmy tworzenie strony internetowej, zbieranie podpisów na letnich festiwalach, pisanie Dyrektywy Wolności, wizytę w Brukseli oraz emocje w trakcie głosowania nad dyrektywą tytoniową. Dostaliśmy od Was więcej niż mogliśmy się spodziewać – ciepłe przyjęcie na żywo, ponad 17 000 polubień na Facebooku i wierną bazę śledzących nas na Twitterze. Mamy najdzieję, że nadchodzący rok będzie obfitował w jeszcze więcej zaangażowania z Waszej strony (i miejmy nadzieję, że mniej absurdalnych brukselskich pomysłów).

Wróć

Jak możesz pomóc?

Facebook