Kampania Prawo dla ludzi

Reprezentujemy grupę organizacji pozarządowych, którym kwestie swobód obywatelskich były zawsze bliskie. Zależy nam, żeby nie były one bezrefleksyjnie ograniczane. Polska demokracja jest stosunkowo młoda. Wciąż pamiętamy sytuację, w której obywatel nie był podmiotem z prawem do wyboru, a przedmiotem manipulacji wszystkowiedzącej władzy. Chcemy sprzeciwić się próbom powrotu do tej sytuacji.

Uważamy, że zarówno w Polsce jak i w Unii Europejskiej zbyt mało jest refleksji nad skutkami wprowadzanego prawa. Dlatego kierujemy kampanię „Prawo dla ludzi” do polskich decydentów. Chcemy zmienić stereotypowe postrzeganie Polaków, którzy są „mądrzy po szkodzie”. Chcemy aby refleksja i debata publiczna poprzedzała działania legislacyjne ingerujące w życie obywateli. Chcemy, aby regulacje były wprowadzane w zgodzie z tymi, których dotyczą. Prawo powinno być dla ludzi, a nie przeciw nim.

Kampanię koordynuje i prowadzi Polski Instytut Myśli Gospodarczej.

Jako obywatele mamy prawo włączać się w stanowienie prawa, które będziemy musieli respektować. Głos obywatelski może wybrzmieć i zostać usłyszany w Brukseli. Najwyższy czas zmienić niepokojący proces regulacyjny w UE, z którego ograniczeniami i skutkami zmagamy się w życiu codziennym. Nadajmy nowego ducha idei Zjednoczonej Europy, która powstała dla dobra i wolności ich obywateli.

Projekt „Prawo dla Ludzi” stworzyliśmy zainspirowani kontrowersyjnym dokumentem- unijną Dyrektywą Tytoniową. W kluczowym okresie procesu legislacyjnym nad dyrektywą, naszą kampanią przybliżaliśmy obywatelom, ale przede wszystkim decydentom politycznym w Brukseli niebezpieczeństwa stojące za zbyt mocna regulacją w tym obszarze. Zagrożeń jest wiele począwszy od urzędniczej ingerencji w wolność wyboru dorosłych obywateli, poprzez ogromne straty polskiej gospodarki, na wzroście przemytu skończywszy.

Przez nasze liczne działania, zebranie ponad 22 tys. petycji, konferencje prasowe, setki rozmów z ludźmi, debaty studenckie, spotkania z politykami, publikacje cyklicznych badań opinii publicznej udało nam się zneutralizować najbardziej restrykcyjne zapisy dyrektywy.

Pełni optymizmu, z bagażem doświadczeń po sukcesie naszej pierwszej kampanii, szukamy problematycznych regulacji, w których zapomniano o wolności wyboru oraz prawach każdego z nas.

Obecnie pod lupę Prawa dla Ludzi bierzemy problem związany z zagrożeniem polskich naturalnie wędzonych wędlin. Po raz kolejny przy tworzeniu prawa, zabrakło szerokich konsultacji, w których pominięto małe zakłady mięsne stosujące naturalną metodę wędzenia „z dziada pradziada”. Nie chcemy pozwolić, aby produkcja rozpoznawanych w całej Europie polskich smaków została zakazana!

Jak możesz pomóc?

Facebook